niedziela, 25 listopada 2012

a na basenie...

Nadal jeżdżę z  Eryśkiem na basen. Obecnie zajęcia w wodzie wyglądają zupełnie inaczej. Młody nauczył się już wypluwać wodę przez usta wiec nie ma nic przeciwko gdy woda zalewa mu twarz. Pani instruktor zanurza go pod wodę a on wynurzając się na powierzchnie zachowuje się jakby nic się nie stało. Umię już utrzymać się też na wodzie przez kilka sekund. Macha przy tym koślawię  rękami i nogami.
Co ciekawe Eryk w wodzie w ogóle się nie uśmiecha. Podobno to normalne i każde dziecko w tym wieku tak ma. Najwidoczniej musi być bardzo skoncentrowany na tym co robi ;) Te 15 min  w wodzie bardzo go męczą i zasypia praktycznie zaraz po włożeniu do fotelika samochodowego.

Dumna jestem z mojego małego pływaka :)

7 komentarzy:

Aga pisze...

super pływak:)

Codzienność .... pisze...

super plywak! ja tam panicznie boje sie wody...

mała zuchwała czarownica pisze...

znam , podziwiam i cenię takie zajęcia :))))

Aga pisze...

jejku zazdroszczę!! my moze wybierzemy się w styczniu, tez wolałabym z instruktorem, bo boję się ze sama zle zacznę. sama pękałabym z dumy, cudowny jest Twój synek, taki ciekawy swaita i chetny wszystkiego. buzka

ZEZULLA pisze...

Jestem EWIDENTNIE pod wrażeniem:D

agulla pisze...

świetna sprawa, jestem w szoku taki maluszek pływa, pozdrawiam serdecznie i podziwiam za wytrwałość!

Ivett pisze...

Adas tez zachwycony plywaniem nie byl :)