sobota, 19 stycznia 2013

Muzeum

Dni powszednie ciągną się bezlitośnie. Gdy jestem w pracy marze o tym aby być już w domu z moimi mężczyznami. Tak jakoś ostatnio doskonale wychodzi nam spędzanie razem czasu. W weekend mamy dwa dni dla siebie kiedy spacerujemy, razem gotujemy i bawimy się z Eryśkiem.
Ostatnio w weekend zawędrowaliśmy do szczecinskiego muzeum. Eryk nie był zbytnio zainteresowany eksponatami ale za to przewędrował na raczkach całą salę  muzealną.

3 komentarze:

baśka pisze...

to się nazywa "gruntowne" zetknięcie z kulturą ;)

kobieta30. (eveleo) pisze...

a jaki szczęśliwy ! niby nie zainteresowany, ale nie bój się, zorientowany w sytuacji :)

Aneta pisze...

widocznie nie było nic co by było godne zainteresowania, a podłoga zawsze kryje tyle ciekawych zakamarków :)