niedziela, 18 listopada 2012

raczki

Eryk właśnie pełzanie na dobre zamienił na raczkowanie (w wersji do przodu). Gania jak szalony jak tylko upatrzy sobie jakiś cel. Obecnie interesuję go zmywarka. Nie odkrył jeszcze, że z salonu można wyjść do przedpokoju. No i dobrze bo nadal nie mamy tam bramki na schody.

9 komentarzy:

Aga pisze...

zdolniacha~!!

ambiguity pisze...

pięknota!

Unknown pisze...

Śliczny chłopczyk. Oczarował mnie.

Anonimowy pisze...

Super;) ja już też nie mogę się doczekać kiedy moja będzie tak śmigać

Emma pisze...

Gratulacje!! :D Pośpieszcie się z tą bramką, bo lada dzień zacznie Wam uciekać z pokoju do pokoju :) Ja swojego syna dziś zgubiłam :P byłam w kuchni i widziałam go w przedpokoju, a za chwilę znikł i nie wiedziałam do którego pokoju poszedł!! :p

swiadomoscm pisze...

Gratulacje!:)

agnieszka pisze...

Super łazik z niego :) Do przodu, chłopaku :)

Marta pisze...

zuch chłopak:)

ZEZUZULLA pisze...

Jaaaaki Przystojniak:O