piątek, 14 grudnia 2012

Spać? Wolne żarty!

Ciężkie czasy nastały. Nic nie pozostało z naszych postanowień sypialnianych. Eryk śpi po trwającym często nawet dwie godziny usypianiu w swoim  łóżeczku tylko do czasu, kiedy to ja kładę się spać.  Wtedy budzi się, jak gdyby wyczuwał mój zapach i domaga się, aby wyciągnąc go z łóżeczka i położyć obok siebie. I tak już zostaje do rana.
Jacek został już na stałe eksmitowany do pokoju gościnnego. W dużym łóżku sypialnianym jestem tylko ja i nasz nocny rozbójnik Eryk.
Młody budzi się z głośnym płaczem kilka razy pomiędzy 21 a 24. Rodzice wciąż są więc w  pogotowiu aby tulic go na powrót do snu a jest to trudne bo zazwyczaj ma nastrój do zabawy a nie snu.  Między 5-7 rano przebudza się i kręci uderzając matkę co rusz a to stopą w brzuch albo dłonią w twarz.
Eryk powinien się nazywać Marek....nocny Marek.

10 komentarzy:

Aga pisze...

Oj kochana nie mam pojecia jak dajesz z tym rade, ja pada mwieczorem na twarz po intensywnym dniu zabaw i spacerów z Zoską i nie mialabytm juz na usypianie sile, ale oczywiscie nie mówie, bo nie wiadomo co nas w Polsce spotka i po powrocie czy nam sie dziecko nie przestawi.
A co sie dzieje jak zostawisz Eryka samego w lozeckzu po wieczornym karmieniu? nie usnie Ci z czasem sam?? bo my tak Zosie zostawiamy. najpierw kąpiel, potem ubieranie, nacieranie kremem, potem karmienie przed snem, przytulamy okdladamy do lozeczka z jej kocykiem małym i tak do siebie gada i spiewa jakis czas a potem zasypia i jak wchodze po pol godzinie to słodko jest w lozeczku rozłożona i posapuje przez sen. Modle sie zebyu jej sie to nigdy juz nie zmieniło!!!

Aga pisze...

Szkoda mi Jacka, Eryk rządzi! Ale na fotce wyglądacie razem super:)

onna pisze...

duże łóżko sypialniane już niedługo okaże się za małe dla Was dwojga, hehe, taki maluch straaaasznie dużo miejsca zajmuje ;)

Aneta pisze...

No słodko wyglądacie, ale mimo wszystko ja mam nadal postanowienia sypalniane, ciekawe czy u mnie też się tak sypną.
Swoją droga, czy zrobiłaś to o czym mówiłaś - tzn. zmiana fryzury?

milena_r pisze...

Hej Aga:)no ale masz już kawalera, hoho jak mi dobrze z mamusią:)mi się zdarzyło tylko jedną spać z Piotrusiem, bo coś mu nie pasowało i nie wiem jak Ty to robisz, ale to było spanie "na czuwaniu". Kilka razy przebudzałam się zlękniona, czy wszystko jest wporządku i czasem nie spadł z łózka. Może próbuj go w nocy odkładać do łóżeczka i z czasem się oswoi, że tam jest jego miejsce i na pewno tatuś będzie zadowolony, a i Ty bardziej wyspana:)A co to zmiana fryzurki przed nowym rokiem?:) pozdrawiam gorąco i całuski dla synka. P.S. wysyłam Ci na mejla fotki Piotrunia.

ineska pisze...

współczuję..

Jagoda pisze...

@Aga1 Jak go zostawie to wstanie i będzie skakał w łóżeczku, rozkręci się do zabawy.

@Aga2 Szkoda Ci Jacka? To mnie powinno Ci być szkoda! ;)

@Aneta Tak, opitoliłam włosy. Dziś będzie o tym post.

Jagoda pisze...

@Milena Staram się go odkładać ale wtedy się nie wysypiam bo On się budzi w ciągu 30 następnych minut i znowu trafia do mojego łóżka. Gdy zasypia odkładam go ... i tak w kółko.

Emma pisze...

Czyli dokładnie tak jak u nas...

ata pisze...

Ostatnio przeżywaliśmy podobne sceny nocne...ale nie zapeszam bo teraz jest w końcu lepiej, mam nadzieję, że taki stan się utrzyma. Tylko na święta jedziemy do Rodziców i boję się, że wtedy znowu wszystko się poprzestawia.